← Previous · All Episodes · Next →
Historia Mosznowładców - 2016 Episode 15

Historia Mosznowładców - 2016

· 29:37

|

===

[00:00:00] Witam Państwa bardzo serdecznie. Dzisiaj będziemy mówić o kolejnym etapie w historii naszej akcji Mosznowładcy, podówczas jeszcze znanej jako Movember Polska, czyli właściwie o najważniejszym roku, jeżeli chodzi o początek tego wszystkiego, czyli o roku 2016, kiedy to pierwszy raz zrealizowaliśmy badania.

[00:00:22] Jeżeli chcecie posłuchać o historii tej akcji trochę wcześniej, czyli pierwsze dwa lata, kiedy robiliśmy różne wydarzenia tak naprawdę skupione na edukacji, to zapraszam do poprzedniego odcinka, gdzie omawiamy początki akcji. Natomiast dzisiaj chciałbym Wam trochę opowiedzieć, jak wyglądało przygotowanie do realizacji tak naprawdę pierwszej serii z badaniami. Nie było tak proste, jak się wydaje, ale w gruncie rzeczy teraz z perspektywy czasu, jak na to patrzymy, to często powtarzamy sobie, że gdybyśmy podówczas wiedzieli, jak bardzo to jest złożony proces, jak bardzo skomplikowany i ile wyzwań przed nami postawi, to być może nigdy byśmy się nie zdecydowali na to, żeby te działania w ogóle rozpocząć.

[00:01:04] Ale od samego początku. Pierwsze badania demo, które zostały zrealizowane dla bardzo ograniczonej grupy ludzi się odbyły pod koniec roku 2015; potem zdecydowaliśmy, że okej, skoro jesteśmy w stanie to zrobić w taki sposób, to może jesteśmy w stanie także przygotować takie badania, które będą się odbywały w różnych miejscach w całej Polsce, żeby po prostu zapewnić dostęp różnym osobom do skorzystania z takich bezpłatnych badań przesiewowych.

[00:01:30] Bo to jest jakby nasz główny cel, żeby oprócz tego, że mówimy o edukacji, żeby dostęp do tych badań faktycznie był realnie zapewniony. No bo tak, jeżeli chcemy się dostać do urologa na takie badania, ogólne badanie jąder, żeby sobie sprawdzić, czy na pewno z naszymi jajkami jest wszystko w porządku, no to musimy po pierwsze mieć skierowanie od lekarza rodzinnego właśnie do urologa specjalisty.

[00:01:52] Po drugie musimy trafić na urologa, który po pierwsze ma gabinet wyposażony w ultra scenograf, a po drugie jest w stanie takie badanie przeprowadzić. Także jest tutaj dużo warunków po drodze i nie zawsze i nie wszędzie się to udaje zrobić. Tutaj pierwszym takim filtrem jest niestety spotkanie z lekarzem rodzinnym, który może powiedzieć "Wie pan, co u pana się dzieje z tymi jądrami?

[00:02:13] To właściwie po co to badanie robić?" Więc skierowania do specjalisty nam nie da. Albo specjalista, który na nas jeszcze krzyczy, że zabieramy mu czas, bo przecież jesteśmy zdrowi. Na początku zresztą tak też było. Kiedy realizowaliśmy pierwsze serie z badaniami, to zdarzało się wielokrotnie, że pisali do nas lekarze z różnych części Polski, mówiąc, że na gwizdek my te badania robimy.

[00:02:35] To im tylko przeszkadza, bo przychodzą ludzie, którzy chcą też skorzystać z badań u nich. Zabierają miejsce dla pacjentów, którzy realnie potrzebują pomocy. Nowotwór jądra jest relatywnie rzadki, więc po co nakręcać panikę. Po co takie akcje robić? Z czasem dochodzimy do wniosku, że szczęśliwie ta mentalność się zmienia i teraz coraz więcej lekarzy rozumie, że lepiej jest zapobiegać i wykrywać na wczesnym etapie, zwłaszcza nowotwory jąder, gdzie nie możemy mówić o zapobieganiu, więc jedyne co nam zostaje to to wykrywanie właśnie na bardzo wczesnym etapie.

[00:03:06] Lepiej jest takiego pacjenta wyłapać, kiedy on jeszcze nie wymaga skomplikowanego leczenia, niż w momencie, kiedy już ma przerzuty, np. wymaga złożonej chemioterapii I jakby ta sytuacja powrotu do zdrowia jest dużo bardziej odległa i dużo trudniejsza. No ale stwierdziliśmy, że skoro te wszystkie procedury są tak bardzo skomplikowane, to musimy zrobić coś, żeby faktycznie ten dostęp do lekarza był łatwiejszy.

[00:03:29] Bo skoro zachęcamy wszystkich do tego, żeby korzystali z tych badań, to powinniśmy umożliwić faktycznie z tych badań skorzystanie, bo jakby mówimy idźcie na badania, zróbcie badania, a gdzie mamy iść? No właściwie. No dobra, to odpowiedź już mamy, to idźcie do nas i my wam takie badania bezpłatnie zrobimy.

[00:03:47] Bez skierowania, bez zbędnych formalności. Wymagało to po pierwsze znalezienia odpowiednich partnerów. I tutaj pojawiło się znowu Nationale-Nederlanden który po tej poprzedniej serii, zrealizowanej w 2015 roku tej serii edukacyjnej, bardzo nadal zainteresowany współpracą z nami. I stwierdzili, że okej. No to w takim razie jeżeli chcecie zrobić badania, to no to działajmy.

[00:04:08] Oni też zresztą bardzo nam pomogli pod tym kątem, że zadali nam bardzo dużo pytań związanych z tym, jak my właściwie się do tego przygotowujemy. Umożliwili nam też kontakt z fundacją, która zajmowała się organizacją badań przesiewowych pod kątem nowotworów skóry. Były takie spotkania z dermatologami, zresztą w różnych miejscach kraju nadal takie rzeczy się odbywają, że spotykamy się z dermatologiem w galerii handlowej. Ten dermatolog nam mówi, że ok, tutaj mamy jakieś rzeczy, które powinniśmy obserwować, bo mamy np. zwiększone ryzyko wystąpienia nowotworu skóry. Pogadaliśmy z tą fundacją i mówią, że oni generalnie tak w ciągu dnia to badają koło 70 osób, to myślimy sobie ok.

[00:04:43] Jest to jak najbardziej akceptowalna ilość ludzi do zrobienia. Da się to wszystko ogarnąć? Więc Nationale-Nederlanden znowu nam przekazało pieniądze na to, żebyśmy przygotowali to wszystko. Tutaj wśród partnerów medycznych się pojawiła Affidea i Medicover. Dwie firmy, które myślę, że mogą być znane, zwłaszcza w większych miastach.

[00:05:01] Na Medicover wiadomo, jest taką dość dużą, dużą siecią zapewniającą prywatną opiekę medyczną, a Affide zapewnia takie specjalistyczne badania; przez parę lat z nimi współpracowaliśmy dzięki wsparciu pani dyrektor. Oprócz tego pojawiła się tutaj współpraca z Profi Medical, którą kontynuujemy do dzisiaj. Profi Medical jest dystrybutorem sprzętu ultrasonograficznego i oni tak naprawdę zaczęli nam zapewniać tę ultrasonografy, żebyśmy mogli z nich korzystać w czasie różnych badań.

[00:05:27] Wyobraźcie sobie nasz stres, kiedy pierwszy raz dostaliśmy ultrasonograf za niemałe pieniądze. Bo to są kwoty porównywalne z zakupem nowego samochodu i teraz będziemy z nimi jeździć po całej Polsce zapakowanym gdzieś na jakiegoś na jakiegoś busa. Tutaj jeżeli już mówimy o partnerach, to warto zaznaczyć, że w okolicach 2015, 2016 roku rozpoczęła się trwająca do dzisiaj zresztą współpraca z Międzynarodowym Stowarzyszeniem Studentów Medycyny IFMSA.

[00:05:54] IFMSA ma oddziały z różnych części kraju. Są tutaj dla nas zawsze kluczowym partnerem, bo dostarczają wykwalifikowany personel i wolontariuszy, którzy zajmują się edukacją, wspieraniem tych wszystkich działań, które my robimy, ale my też współpracujemy z nimi w drugą stronę. To znaczy przez te lata wiele członkiń i wielu członków IFMSA przeszkoliliśmy, zapewniliśmy im kursy, organizowaliśmy konferencje, spotkania i szkolenia, żeby tych przyszłych lekarzy, którzy niedługo będą przecież nas i naszych pacjentów, naszych kolegów, nasze rodziny, żeby oni też mieli tą mentalność troszeczkę inną niż ta, która sugeruje, że po co robimy badania przesiewowe, przecież to jest rzadka choroba.

[00:06:34] Tylko właśnie wychodzę z założenia, że lepiej jest zapobiegać i wykrywać na wczesnym etapie wszystkie problemy zdrowotne, niż potem zajmować się już bardzo złożonym leczeniem pacjentów. Tutaj warto też wspomnieć także o dwóch lokalnych instytucjach, które nam bardzo pomogły na pierwszych etapach, czyli Cyrulik Śląski, z którym współpracowaliśmy od 2015 roku, czternastego, właściwie czternastego od samego początku, od samego początku, wspólnie z Cyrulikiem Śląskim byliśmy na pierwszych wydarzeniach w Poznaniu na Poznańskich Targach Piwnych, ale też klinika Nova z Kędzierzyna-Koźla. No i właśnie tutaj dr Olejnik nam bardzo pomógł jeżeli chodzi o znalezienie partnera, który będzie nam tą akcję reprezentował, bo akcja wygląda w ten sposób, że klinika Nova się z nami skontaktowała, że w sumie fajna akcja i oni mają taki pomysł, żeby ją trochę promować. Mianowicie w Kędzierzynie Koźlu znajduje się siedziba klubu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a ZAKSA podówczas grała w europejskich pucharach. Była najbardziej chyba rozpoznawalną drużyną sportową z Polski w Europie. I oczywiście była na ustach wszystkich ze względu na fantastyczną serię zwycięstw. W związku z tym wymyślili, że podziałamy tutaj wspólnie i nakręcimy film promujący akcję tym razem z ZAKSA. Za reżyserię ponownie wziął się Kordian Kądziela, a za produkcję Kasia Kotecka. To ten sam duet, który nam przygotował poprzedni film z 2015 roku z Krystyną Czubówną. Powstał główny spot z ZAKSĄ ale też mniejsze spoty, w których rozmawialiśmy o konkretnie profilaktyce nowotworów jąder nowotworów prostaty.

[00:08:06] Z zawodnikami, z trenerem także. Tutaj ten materiał został bardzo fajnie przygotowany. Nagraliśmy go na hali w Kędzierzynie, przygotowaliśmy też zdjęcia zawodników. I to wszystko ruszyło w internet, do pakietów prasowych, żeby te badania promować. No i oczywiście pojawiły się też informacje na Facebooku: "Hej, zrealizujemy bezpłatne badania!

[00:08:25] Wpadnijcie, zobaczcie jak to będzie." Zaczęliśmy rozmawiać z centrami handlowymi, bo wyszliśmy z założenia, że tak. Jesienią w gruncie rzeczy był sam listopad, gdzie takie badania? Zrealizować. Centra handlowe są optymalnym miejscem, bo po pierwsze tam już są ludzie, więc będzie nam łatwiej zgarną z łapanki.

[00:08:42] Po drugie tam jest ciepło, tam jest cała infrastruktura przygotowana, tam są miejsca, w których można postawić właśnie taki mobilny gabinet. Nie ma co kombinować z jakimś busem, który jest absurdalnie drogi, jeżeli chodzi o kwestię realizacji badań przez przez kilka miesięcy przez taki krótki sezon w roku.

[00:08:58] Tylko właśnie ten mobilny gabinet umożliwi ludziom czekanie w komfortowych warunkach. Bo jeśli to jest jesień, bo cały czas wpisujemy się w ten movemberowy ruch, to to musi być listopad. Pogoda wtedy wiadomo nie do końca każdego dnia dopisuje, więc żeby panowie nie stali np. w kolejce do jakiegoś busa, no to niech to się wszystko odbywa w centrum

[00:09:17] handlowym. I tak jak się rozpoczęła współpraca z niektórymi centrami, tak trwa do dzisiaj. I na przykład z Galerią Bronowice w Krakowie współpracujemy od samego początku, od pierwszej edycji, kiedy tam się odbyły badania. Tylko w 2020 jak była pandemia i wszystkie galerie były pozamykane, nie zdołaliśmy w Galerii Bronowice badań zrealizować.

[00:09:35] Ale to też jest taki partner, z którym uwielbiamy współpracować i zawsze do niego wracamy. No więc potrzebny był jeszcze mobilny gabinet do tego wszystkiego, skoro już mieliśmy umówione centra handlowe, żeby tam podziałać, który nam nieodpłatnie udostępniał powierzchnię na terenie zresztą całego kraju.

[00:09:51] Skoro byliśmy przygotowani na to, żeby działać na Poznańskich Targach Piwnych, tam wyjątkowo nie było badań, bo ja się jeszcze, mówiąc zupełnie szczerze, wtedy bałem. Obawiałem się tego, że w ogromnej grupie mężczyzn pod wpływem alkoholu, bo jednak to są Poznańskie Targi Piwne mogą się z tymi badaniami podziać różne nieszczęścia.

[00:10:08] Dopiero Kuba Wu, czyli nasz wiceprezes, przekonał mnie po latach, że on bierze to na siebie, robimy badania na Poznańskich Targach Piwnych i od tamtej pory nie pamiętam już, który to był rok, badania się okazują wielkim, wielkim sukcesem, zawsze na PTP i zawsze tam mamy ogromną frekwencję. Także mój błąd. Potrzeba było,

[00:10:26] potrzeba było chyba 2 czy 3 lata, żeby mnie ostatecznie przekonać do tego, że to jest spoko pomysł. W każdym razie potrzebny był mobilny gabinet. I tutaj się zaczyna najbardziej szalona historia, którą mieliśmy, jeżeli chodzi właśnie o transport tego gabinetu. Bo po pierwsze dogadaliśmy się z salonem Mercedesa w Sosnowcu, że oni nam udostępnią po bardzo niskich kosztach pojazd na cały miesiąc.

[00:10:48] Dostaliśmy wielkiego Sprintera. A po drugie ktoś musi ten gabinet wykonać. Mieliśmy taką zaprzyjaźnioną spółdzielnię socjalną. Nie chcę mówić, jaka to była nazwa z tego względu, że ta współpraca się okazała katastrofą. Poprosiliśmy ich, czy oni znają kogoś, kto mógłby taki gabinet wykonać, powiedzieli, że tak spoko, że oni właściwie to zrobią.

[00:11:06] Wysłaliśmy specyfikację, powiedzieliśmy jak chcemy, żeby to wyglądało oni przygotowali fantastyczną wizualizację, proste elementy, z których to się będzie składać. No rewelacja po prostu. Co mogło pójść źle? Dogadaliśmy się z firmą Marco z Gliwic, z którą współpracowaliśmy też przy okazji edukacji wcześniej i to właśnie ich pracownicy w ubiegłym roku po raz pierwszy udali na te badania grupą i Marco powiedziało, że oni nam okleją ten gabinet, żeby on był w logotypach wszystkich partnerów akcji, waszych logotypach też, żeby było wiadomo co tutaj jest grane z tym wszystkim. I oni nam też wydrukowali takie zawieszki. To był mój pomysł, żeby każdy facet miał pod prysznicem taką zawieszkę jak w hotelu są drzwi i na tej zawieszce żeby ona wodoodporna była, instrukcja jak sobie te jajca przebadać. Te zawieszki robiliśmy ich przez kilka lat. Natomiast w chwili obecnej zrezygnowaliśmy z tego i od paru lat tak naprawdę już chyba w 19 przestaliśmy robić z tego względu, że mamy tak ogromne zapotrzebowanie na te materiały edukacyjne, że drukujemy ich po prostu dziesiątki tysięcy.

[00:12:06] Bo to się rozchodzi. Ludzie biorą te broszury. Piszą też do nas firmy, różne instytucje, szkoły czy nawet zakłady karne. Czy możemy im wysłać po prostu pakiet instrukcji, samo badania, żeby rozdać tam wszystkim osadzonym w szkole, to uczniom czy w pracy pracownikom? Okazało się, że niestety te zawieszki i produkcja tego, żeby one były wodoodporne na pewnym etapie zaczęła się mijać z celem bo było to za drogie. Sztuka kosztowała na tyle dużo, że przestało się to nam w ogóle kalkulować. No ale zanim o nich. Zanim oni okazali ten gabinet, to gabinet musiał zostać zbudowany. Było mnóstwo poślizgów i to wszystko trwało i trwało, i były coraz większe opóźnienia i ostatecznie gabinet został tam dostarczony

[00:12:46] chyba na dwa tygodnie przed samą akcją. To już była absolutna, absolutna katastrofa. I oto, proszę państwa, udaję się na odbiór tego gabinetu i okazuje się, że gabinet jest zbudowany nie z jakiś tam płyt, takich plastikowych, które się wsadza jedną w drugą, tak jak to było zaplanowane, czy że tak powiem, pełnych powietrza, ewentualnie elementów, które po prostu są lekkie.

[00:13:10] Jakby naszym wymaganiem było to, że ten gabinet musi się dość szybko złożyć w dwie osoby. Okazało się, że gabinet jest wykonany z paździerza. Z takich trój warstwowych w gruncie rzeczy elementów, z których każdy również jest wzmocniony belą z paździerza w środku no bo to wszystko musi się jakoś trzymać. Do złożenia wymaga wkrętarki i wiadra wkrętów, żeby to się wszystko trzymało kupy dupy.

[00:13:29] I co jest najzabawniejsze w tym wszystkim? Waży około 400 kilo. Więc jak zapakowaliśmy to na tego Sprintera, to on osiadł. Mieliśmy ogromny problem, żeby żeby się z tym zapakować. Mieliśmy wielki problem, żeby to złożyć w ogóle na hali w Marco, żeby nam to ekipa okleiła. Generalnie cyrk był z tym gabinetem niesamowity, ale ponieważ zostało nam tam parę dni ledwie do akcji, to nie mieliśmy w ogóle jakiejkolwiek opcji, żeby z tym, żeby z tym zagrać inaczej.

[00:13:56] Zostawiliśmy tam gabinet do oklejenia w Marco. Kiedy wracaliśmy z Gliwic do Zabrza z kartonami ulotek w samochodzie, to jeszcze w auto nam wjechał typ. W nasze osobowe auto, którym realizowaliśmy bardzo wiele działań edukacyjnych mnóstwo szpeju. Generalnie wszystko się odbywało tym samochodem, co się nie odbywało dostawczakiem, jeżeli chodzi o transport i nagle w ten samochód nam po prostu wjechał jakiś gość w tyłek, uszkodził błotnik, uszkodził część lampy, więc auto trafiło do ASO. Mimo, że to było już trochę starsze 12, 13 lat. No i przez większość akcji jeszcze woziliśmy się z samochodem zastępczym.

[00:14:35] Potem nam zabrali ten samochód zastępczy z ubezpieczalni. Zostaliśmy z niczym, bo nasz samochód cały czas był w serwisie, bo tam czekali na jakieś części. Generalnie cyrk był z tym transportem niesamowity, więc na dzień dobry jakby poza dostawczakiem zostaliśmy pozbawieni środka transportu i jeszcze zostaliśmy z budą w postaci pusto nowego gabinetu, do którego musimy zabrać jeszcze cała resztę szpeju: rękawiczki, żele do USG, broszury, ulotki, jakieś tam dodatkowe materiały, wszystko, ręczniki, prześcieradła, wszystko to, co schodzi po prostu w czasie badań, leżankę itd. Itd. I nagle okazało się, że mamy Sprintera zapakowanego od frontu do samego tyłu, a gabinet nie ma dachu.

[00:15:11] Bo wykonawca jakby zapomniał, że ten dach jest potrzebny. Więc spektakularna katastrofa. W ogóle nic tu po prostu nie zagrało. No a my jesteśmy gotowi do wyruszenia w trasę i musimy to zrobić. Więc pojechaliśmy na pierwsze badania do Trójmiasta. Tam się naszaleliśmy z rozkładaniem tego wszystkiego. Ja się też nauczyłem bardzo szybko jeździć dostawczakiem, Kuba, drugi, zresztą też, bo nie mieliśmy specjalnie innego wyjścia. W drodze do Trójmiasta w ogóle tak wiało, że parę razy Mercedes Sprinter sam jakby zaczął zwalniać pokazując kontrolkę, że system zapobiegania przechyłu nam się włącza. I jak dojechaliśmy na miejsce to już byliśmy nieszczęśliwi, smutni. Okazało się, że w ogóle nie bardzo Trójmiasto znamy, więc zarezerwowaliśmy sobie hotel trochę za daleko od miejsca, w którym mieliśmy, w którym mieliśmy działać.

[00:15:58] Nie mieliśmy w ogóle żadnego bufora finansowego na wiele rzeczy, więc musieliśmy po prostu bardzo liczyć każdą złotówkę, żeby to się wszystko, żeby to się wszystko spięło. Ogromny szacunek w ogóle za pracę wolontariuszy w tamtym roku. Teraz już w ogóle kalkulujemy to inaczej i wolontariusze z IFMSA na przykład, którzy już przychodzą, mają pełną swobodę tego, jak będą działać.

[00:16:20] Natomiast osoby, w stosunku do których mamy wymagania np. żeby były na całym evencie, żeby to prowadziły, to oczywiście są opłacane, bo wychodzimy z założenia, że to jest po prostu taki ogrom pracy, który trzeba włożyć np. w obsłużenie kilkuset osób, porozmawianie ze wszystkimi i przygotowanie ich do badań poprzez zebranie zgody na badania, poprzez porozmawianie z każdym.

[00:16:39] Prowadzenie elementów edukacji jeszcze. Nie wyobrażamy sobie po prostu, żeby ludzie to robili za darmo, bo to jest strasznie, strasznie duży wysiłek. I dziękujemy też całej naszej ekipie, która od lat z nami jeździ bo bez niej na pewno byśmy sobie nie poradzili wszystkim ekipom tak naprawdę od samego początku, które z nami jeździły jesteśmy dozgonnie, dozgonnie wdzięczni. No więc zbudowaliśmy ten gabinet na dworcu, zresztą w Gdańsku. Jeżeli dobrze pamiętam, to tam była galeria handlowa i pusty lokal, więc to wyglądało po prostu apokaliptyczne, bo pusty lokal, jakiś pył na podłodze. Ten gabinet postawiliśmy tam, zamiataliśmy przez pół nocy, żeby tam się dało w ogóle normalnie wejść.

[00:17:18] Koleżanka ultra scenograf. Nie było tam żadnych lamp, więc mieliśmy takie techniczne reflektory jeszcze, które kupiliśmy gdzieś na naprędce. Po drodze odbieraliśmy dach w postaci kilku takich płyt, które po prostu były kładzione, niczym nie przymocowane, tylko tak z góry. Ale to też nas uratowało, jeśli chodzi o przepisy pożarowe, jak to się potem okazało.

[00:17:34] I badania się rozpoczęły i pierwszego dnia przyszło ponad 90 osób, co było dla nas bardzo dużym zaskoczeniem. No bo liczyliśmy właśnie, że skoro na badania skóry przychodzi około 70, no to na te pierwsze niezbyt wiadomo, jeszcze niezbyt jasne i niezbyt rozreklamowane badania, bo wtedy mieliśmy dwa i pół tysiąca fanów na Facebooku.

[00:17:54] Nie byliśmy pewni, ile na te badania przyjdzie .Wielka, wielka pomoc ze strony Michała. Naszego człowieka w Trójmieście, który w Gdyni i w reszcie miast Trójmiasta po prostu działał bardzo intensywnie przez cały sezon, żeby przygotować ludzi do tego, żeby przyszli na te badania. I faktycznie ta jego agitacja się opłaciła.

[00:18:15] No więc rozpoczęliśmy, rozpoczęliśmy nasze nasze badania od takiego, uważaliśmy, dużego sukcesu, ale okazało się, że dalej będzie tylko tych ludzi więcej i na kolejnych badaniach się tam pojawiały 100, 120, 150 osób, także coraz, coraz, coraz to więcej. Wtedy realizowaliśmy badania w Złotych Tarasach, też. Wykonaliśmy absolutnie szaloną trasę, robiąc badania w sobotę w Lublinie, a w niedzielę w Krakowie, czyli przejechaliśmy, w nocy, skończyliśmy badania, zapakowaliśmy cały gabinet z powrotem na busa, przypominam te pół tony, zawieźliśmy go do Krakowa. I tam zbudowaliśmy, bo nasza ekipa pojechała osobówką i żeby się wyspać, a my z Kubą pojechaliśmy, pojechaliśmy, żeby to zbudować i skończyliśmy chwilę przed otwarciem. Chwilę przed otwarciem galerii. Także te badania w Krakowie też nas po prostu straszliwie, straszliwie wykończyły. No ale wtedy mieliśmy jeszcze zdrowie. Teraz badania są tylko w soboty, w galeriach no bo niedziele są niehandlowe, a i tak jesteśmy dramatycznie zmęczeni. Ale to też wynika z tego, że z jednej strony gabinet mamy teraz dużo lżejszy, bo tak naprawdę na upartego mogłaby go zbudować jedna osoba.

[00:19:24] No ale we dwóch wiadomo, zawsze się to robi szybciej i sprawniej, czasami we trójkę i wiadomo, że on się teraz mieści w kilku takich małych zamkniętych trumnach i jest to wszystko z ultra lekkiego aluminium i o zupełnie innym poziomie technologii dziś rozmawiamy.

[00:19:38] No ale wtedy byliśmy jeszcze piękni, młodzi i przede wszystkim mieliśmy zdrowie, żeby to realizować. Potem był Wrocław. . We Wrocławiu też wykonaliśmy absolutną szaradę bo w sobotę mieliśmy badania, w SkyTower a w niedzielę w. Arkadach więc też w nocy po prostu przerzucaliśmy cały gabinet. A do tego wszystkiego jeszcze towarzyszyła nam ekipa z Cyrulika Śląskiego, która robiła, która goliła po prostu tych facetów, mężczyźni którzy przychodzili, mogli się ogolić i zostać w samym wąsie.

[00:20:05] Także barberski fotel i wszystkie te narzędzia barberowi niezbędne także w ogóle szaleństwo. Już abstrahując od tego, że nasz gabinet miał wykładzinę. Była taka trawa, którą rozkładaliśmy, więc woziliśmy taki ogromny rulon trawy, żeby to wszystko, żeby to wszystko rozłożyć. No i szaleństwo się odbywało na maksa.

[00:20:25] Pojechaliśmy na Poznańskie Targi Piwne. W nocy z Targów Piwnych wyjeżdżaliśmy, żeby w niedzielę zrobić badania w galerii. Już nie pamiętam, jak ona się nazywa, ale tam też był wielki cyrk, bo tam nam w ogóle zabronili zamontować tego dachu. We wszystkich galeriach z uwagi na dach był łatwo zdemontowany, To potem zostało bardzo ważnym elementem przy przebudowie tych dachów, jeżeli chodzi o przepisy pożarowe, to to tam musieliśmy ten dach mieć zdemontowany, w związku z tym musieliśmy to zbudować na antresoli. Czyli musieliśmy windami wjechać tymi wszystkimi paździerzowymi płytami, żeby poskładać to cholerstwo na antresoli. A i tak po siedemnastej, kiedy zaczął zapadać zmrok, dach tej galerii, który był szklany, zmienił się w wielkie lustro.

[00:21:06] W związku z tym musieliśmy przerwać badania, bo po prostu było widać wszystko , tak jak pacjent leżał i ktoś podniósł wzrok do góry, widział tam po prostu rozebranego, rozebranego chłopa, więc musieliśmy na szybko zakończyć badania, trochę przedwcześnie, bo w ogóle tego nie przewidzieliśmy. Dziś te gabinety już oczywiście budujemy inaczej.

[00:21:22] Jak zamawiamy je, to wiadomo, że one muszą spełniać mnóstwo norm. Mają ogrom specyfikacji jeżeli chodzi o materiały, z których są wykonywane. Jeżeli chodzi o ich masę. Są zupełnie inaczej przygotowywane, jeżeli chodzi o projekt. Spełniają wszystkie przepisy pożarowe. Ten ostatni spełnia również przepisy, które pojawiły się 2020 z okazji covidu więc pod tym względem jesteśmy co raz coraz to lepiej przygotowani, ale wtedy to było rozpoznanie bojem.

[00:21:50] Nie mieliśmy tak naprawdę bladego pojęcia, co my możemy napotkać na tej drodze. Wiedzieliśmy, jak się do tych badań przygotować, ale nie wiedzieliśmy, jakie wyzwania tutaj mogą się wydarzyć. Chociażby ten odbijający dach. I ostatnie badania się odbyły w Katowicach, to już pamiętam jechaliśmy do Silesii w śniegu.

[00:22:07] Także Sprinterem, tylnonapędowym, się trochę ślizgaliśmy nocą wioząc ten gabinet do Katowic. On jeszcze po drodze chyba był na uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach? Tak. Wydaje mi się, że wtedy jeszcze był taki event dla studentów na Uniwersytecie Ekonomicznym, a potem finał był, potem finał był w Silesii i w Silesii też musieliśmy to władować na piętro.

[00:22:29] Zresztą okazuje się, że największe galerie tak naprawdę mają najbardziej szalone takie podbrzusza i te korytarze, które prowadzą wzdłuż całej galerii i jeżeli chodzi o transport towarów, śmieci chociażby czy personelu, który obsługuje te wszystkie sklepy i miejsca, które w galerii są. I tak naprawdę chyba najgorzej wspominam właśnie tą plątaninę korytarzy jest bardzo konfundująca i po prostu bardzo długa, jeżeli chodzi o transport to na pewno Silesia i na pewno Złote Tarasy, bo tam się mogliśmy zgubić i tak nas to wykończyło, że musimy tyle czasu przejść tam z jednej i z drugiej strony. Wiadomo, że teraz to by wyglądało inaczej.

[00:23:04] Wspomnienia byłyby zupełnie inne, byłyby zupełnie inne. Ale, ale wtedy byliśmy przerażeni tym, że jeszcze musimy to wszystko to wszystko zrobić. Event na Uniwersytecie Ekonomicznym tam też był bieg organizowany wcześniej. To był chyba początek w ogóle tej akcji i super fajnym elementem też działania było wsparcie Polikliniki Doktora Bessera z Sosnowca i z Polikliniką Doktora Bessera tam różne mniejsze i większe rzeczy robimy też do dzisiaj. Także jeden z takich partnerów, który z nami został na lata i fantastyczne rzeczy wspólnie razem robiliśmy na różnych, na różnych etapach. No i akcja się skończyła, akcja się skończyła, ten gabinet w zgruzowaliśmy w pewnym garażu, skąd on tajemniczo zniknął. Naprawdę. I byliśmy, byliśmy z jednej strony zaskoczeni, a z drugiej taka była ulga, że nam to po prostu zawinęli i już nie musimy się z tym wozić, że to już jest zwycięstwo, to już jest koniec. Także od tamtej pory po prostu już działaliśmy inaczej. Nie musieliśmy tego przechowywać i w kolejnym roku zamówiliśmy po prostu nowy gabinet z zupełnie innego miejsca od firmy eventowej, która to wszystko przygotowała.

[00:24:11] On z nami też jeździł kilka lat, a teraz ostatni gabinet mamy już zamówiony. Tak, teraz już jeździmy, jeździmy z trzecim, także też zupełnie inna konstrukcja. Drugi gabinet trafił do ekipy Fizjobiegaczy ze Szczecina, którzy też go wykorzystują do rozmaitych, do rozmaitych wydarzeń także bardzo fajnie, że cały czas to gdzieś tam gra.

[00:24:32] A ten paździerzowy gabinet prawdopodobnie gdzies tam został porąbany i spalony w kominku. Ciężko powiedzieć co innego mogło się z nim stać. I to właściwie tyle, co można powiedzieć o 2016 roku. Chociaż nie do końca, bo w gruncie rzeczy mamy też mnóstwo anegdot, które są związane z tym, ale które nie do końca się nadają do dzielenia się nimi w tym podcaście.

[00:24:51] I zresztą wolałbym, żeby część z nich została też między nami prywatnie, ile żeśmy się na siebie zdenerwowali, ile tam było różnych słów goryczy, zwłaszcza jeżeli chodzi o teraz, należałoby powiedzieć groźby karalne, mamrotaliśmy pod nosem przy okazji różnych akcji składając ten gabinet. Wtedy wymyśliliśmy taki manewr, jeżeli chodzi o transport tych wielkich skrzydeł przez rozmaite wąskie powierzchnie i nazywamy go "the manoeuvre" do dzisiaj.

[00:25:19] Także mnóstwo, mnóstwo szalonych historii, które są z tym związane. Mnóstwo pracy rozmaitych ludzi z różnych miejsc w całej Polsce, którzy się przyczynili do tego, że te pierwsze badania się odbyły i okazało się, że te badania w ogóle są, są sukcesem. I był tutaj bardzo, bardzo dobry odbiór wszystkich tych wydarzeń.

[00:25:40] Mimo tego, że my wiedzieliśmy, że od strony backstage'u bardzo dużo dałoby się poprawić, no i oczywiście w kolejnych latach to poprawiliśmy, żeby ten proces zarówno dla nas, jak i dla wszystkich odbiorców był jak najbardziej łagodny i płynny, żeby nic nic nie przeszkadzało w swobodnym korzystaniu z tych badań.

[00:25:58] Wtedy był w ogóle jeszcze tylko jeden lekarz. Który musiał zresztą chodzić od czasu do czasu na przerwę czy do łazienki, więc ludzie w paru miejscach po prostu musieli czekać cierpliwie na to, aż wróci, aż zje . Ci lekarze też się denerwowali, że tak mało jest czasu na to wszystko i tak naprawdę dopiero od 2022 ten gabinet jest podwójny dzięki Baniakowi Baniaka i jego fanom. Ale do tego jeszcze gdzieś tam dojdziemy, być może w kolejnych etapach tej historii, ale myślę, że na ten moment, jeżeli chodzi o tą pierwszą serię z badaniami, to najbardziej gorzkie żale wyrzuciłem. I wiecie ile wysiłku nas to kosztowało.

[00:26:38] Oczywiście, że chcieliśmy tym rzucić wszystkim w cholerę i powiedzieć w dupie to mamy. Nie będziemy w ogóle robić tych badań, bo to jest wykańczające. Ale okazało się, że oczywiście znaleźliśmy tam parę nowotworów i nagle się okazało, że hej, to właściwie wszystko ma ogromny, ogromny sens, żeby to robić, bo mamy szansę uratować komuś życie.

[00:26:57] I naprawdę w czasie tych badań te nowotwory są wykrywane, więc mamy realną szansę komuś pomóc. Ten ktoś ma szansę na to, żeby być całkowicie wyleczony szybko i bez, bez poważniejszych konsekwencji, jeszcze zanim ten nowotwór się rozprzestrzeni. Więc uznaliśmy, że po prostu musimy. Musimy tę misję kontynuować.

[00:27:17] I cóż, kontynuujemy ją aż do dzisiaj. Wiadomo, że już zdrowie nie te. W gruncie rzeczy trochę się cieszymy, że te badania się odbywają już teraz, tylko w soboty. Więc co tydzień mamy taki bardzo duży event. Spowodowały to oczywiście niedziele niehandlowe, że nie możemy robić takich przeskoków w nocy w sobotę.

[00:27:36] Więc realizujemy te badania z tygodnia na tydzień. Po prostu tych miesięcy jest więcej. Ale to też pozwoliło na to, że skoro pozwoliliśmy sobie na to, żeby mieć więcej niż tylko listopad, to zaczęliśmy te badania robić w większej ilości miejsc także. Koniec końców wydaje mi się, że wyszło to na dobre, bo ta akcja jest trochę bardziej rozciągnięta, ale też dzięki temu pozwala na to, że że zajrzymy do większej ilości miast.

[00:27:59] I chociaż wiadomo, że cały czas to są takie największe ośrodki miejskie gdzie jest tych ludzi będzie dużo. Gdzie najłatwiej jest dojechać, gdzie jest najłatwiej o dużą galerię i łatwiej po prostu o transport. No ale zobaczymy jak ta akcja z czasem się rozwinie. To już 10 lecie, więc zobaczymy jakie wyzwania, przygody i miejmy nadzieje zero paździerza napotkamy w kolejnej w kolejnej dekadzie.

[00:28:20] Także dzięki Na dzisiaj będzie mi strasznie miło, jeżeli zasubskrybujecie ten kanał, bo chociaż przede wszystkim rozmawiam tutaj o rzeczach, które mnie fascynują, to jednak postanowiłem się tą historią akcji tutaj podzielić. Więc chociażby na czas, kiedy te odcinki o kolejnych i kolejnych latach Movember Polska czy też Moszowładców teraz są publikowane, to fajnie, jeżeli zostaniecie.

[00:28:42] I to już tyle na dziś. Z Bogiem! Cześć!

View episode details


Subscribe

Listen to Kuba Kajdaniuk - historie using one of many popular podcasting apps or directories.

Apple Podcasts Spotify Google Podcasts Overcast Pocket Casts Amazon Music
← Previous · All Episodes · Next →